Maj jak Miriam

Będąc niedawno na rekolekcjach zawierzyłam swe życie Maryi. Myślałam potem długo, o tym co mam robić by uczyć się od niej drogi do Jezusa. Jaka jest ta najważniejsza kobieta świata?

Maryja jest podłączona do Źródła. Niezaprzeczalnie jej najważniejszym atrybutem jest to, że jest nierozerwalnie połączona z Chrystusem, wręcz wytryska z Niego jak rzeka. Pierwsze krople tej rzeki to jej pot i łzy, na które się zgodziła. Widać to w trudzie narodzenia i wychowania Jezusa, gdzie baczyła na każdy Jego dziecięcy krok i opatrywała każde jego zranienie, poprzez wspierającą obecność przy Jego cudach i głoszeniu królestwa, aż do wierności przy Nim w Jego przerażającej swą brutalnością męce. Naucz mnie Maryjo takiej ufności serca, by w Nim ciągle na nowo się rodzić, czerpiąc z niekończącego się Żródła!

Maryja jest łagodna. Jej oddanie przywołuje na myśl cierpliwość fal rzeki, które poddają się nurtowi i nie zmieniają biegu spraw, ale ufają że On najlepiej wie gdzie i jak wytyczać kierunek. Ona tylko szlifuje delikatnym muskaniem każdy kamyczek na tej drodze, dotyka ostrych krawędzi i chociaż to twarda skała, rzeźbi z niej gładkie kształty, uzdrawiając nasze poranione serca. Natchnij mnie Maryjo jak oddawać siebie, by każdy człowiek stawał się lepszy po spotkaniu ze mną!

Maryja jest odważna. Nie boi się, że nagle nurt rzeki porwie swą gwałtownością i zapieni się szybkością i nieprzewidywalnością zdarzeń. Nasze życie takie często jest – pełne uskoków, przewrotów oraz trudnych do pokonania wodospadów. Maryja nie zastanawia się stojąc nad krawędzią, ale ufnie skacze w ramiona Jezusa. Wie, że będąc do końca zanurzoną w Nim, nic Jej nie może się stać. Porwij mnie Maryjo do takiej odwagi oddania się, bym każdy swój oddech napełniała wiatrem Ducha Świętego!

Maryja jest przeźroczysta. Nie przesłania nam Jezusa, a każde dobro jakie przychodzi przez Nią jest zawsze Jego odbiciem. Dba by On był pierwszy widoczny. Jej czystość i niepokalaność pozwala przenikać Jego łasce. Ona wręcz ułatwia zobaczyć piękno Boga, lśniąc jak promyki słońca połyskujące wśród fal. Przy wodospadzie zawsze dodaje barw tęczy, bo wie, że Jego Miłość niejedno ma imię, ale zawsze zachwyca swa optyką. Maryjo piękna w swej czystości, mów do mnie ciagle jak się obmywać i powracać do Boga!

Maryja pokonuje przeszkody. Nieważne jak wielkie spotkają nas trudności, Maryja uczy nas, że każda tama ma swą wytrzymałość, i że czasem warto znieść ból rozpadania się naszych zabetonowanych przekonań, bo tylko tak pokonamy nasze ograniczenia. Przypieczętowuje to obietnicą życia w Chrystusie; Jego łaska musi mieć swobodę ruchu, by kształtować nas cierpliwie fala za falą. Maryjo, wydobywaj mnie z mielizny moich przyzwyczajeń, by nurt Jego życiodajnej wody mnie nieustannie oczyszał!

Maryja nawadnia.  Swym oddaniem, łagodnością, odwagą, pięknem i siłą Maryja wyprasza nam łaski u Boga. Nawadnia suchą pustynię naszego życia na ziemi i na nowo pozwala nam poczuć wiosnę i powrócić do pierwotnej gorliwości w służeniu Bogu. Uczy nas piękna każdego świeżego źdźbła i pąka na łące naszych spragnionych serc. Przyozdobiona w Jego chwałę, promienieje jak w najpiękniejszej z możliwych majowych kreacji. Dziękuję Ci Maryjo, za to jaka jesteś!

 

 

Akt zawierzenia się Niepokalanemu Sercu Maryi

Matko Jezusa i Matko moja, Maryjo.
Idąc za wzorem Sługi Bożego Jana Pawła II,
i ja chcę Ci dziś powiedzieć: cały jestem Twój
(cała jestem Twoja). W Twoim Niepokalanym Sercu
składam całego (całą) siebie, wszystko,
czym jestem: swój umysł, swoją wolę, swoje ciało,
emocje, myśli, pragnienia, całą swoją przeszłość
od chwili poczęcia i całą swoją przyszłość,
każdy swój krok, każdą chwilę swojego życia.
Ty, Najlepsza matko, kształtuj mnie,
ochraniaj od zła, prowadź, posługuj się mną
do budowania Królestwa Twojego Syna,
Jezusa Chrystusa – jedynego Zbawiciela świata,
mojego Zbawiciela, od którego pochodzi
wszelkie dobro, prawda i życie.

Amen