„Po co mi ta Adoracja?”

„Mamo! Nie rozumiem, po co mnie tak ciągniesz? W sensie: co mam tam niby robić?!” Tak skwitował moje zaproszenie na Adorację Najświętszego Sakramentu mój 16-letni syn. No właśnie… po co? Dla wielu młodych ludzi adoracja jest niezrozumiała, traktują ją jak uciążliwy dodatkowy obowiązek.

Jan Paweł II powiedział: „Postawcie Eucharystię w centrum swojego życia osobistego i wspólnotowego. Kochajcie ją, adorujcie ją”. Wspólnota Chrystus w Starym Mieście poszła za tymi słowami organizując comiesięczne Adoracje w Bazylice Mariackiej.  Jak przekonać młodych ludzi, by docenili taką formę spotkania z Panem, zapytałam Konrada Ciempkę, lidera tej wspólnoty:

„Młodzi dzisiaj są niezwykle zabiegani, przyzwyczajeni do mnóstwa informacji, mediów społecznościowych i Pana Boga uważają za nudnego, tak samo Kościół. Adoracja to spotkanie. Spotkanie z Tym, który nie ocenia, nie oskarża, który chce być blisko, dać wskazówkę jak żyć lepiej, jak wyjść z trudności. Sami nie mamy sił.

Adoracja to realny świat, spotkanie. To nie rozmowa wirtualna, na Skype’ie, czy whatsappie. Warto, by młodzi przystopowali, zostawili swoje smartfony, Instagramy, które niszczą relacje przez ciągłe porównywanie się z innymi, gonienie za coraz lepszą sylwetką, za coraz to większą liczbą serduszek.

Na Adoracji nie musimy się o nic starać, zabiegać, nie musimy udawać, bo jesteśmy akceptowani takimi, jakimi jesteśmy. Na adoracji Jezus jest w centrum, a nie my. Jednak, paradoksalnie, dzięki Adoracjom On zmienia nasze postrzeganie siebie, uzdrawia myślenie i relacje”.

Do tej refleksji chciałabym dołożyć jeszcze własną.

Kiedy wchodzę do Kościoła Mariackiego,  od razu wyczuwam, że coś jest inaczej. Opatula mnie półmrok, dający poczucie intymności. Światło skierowane jest tylko na Niego – mocno i dobitnie odczuwam, że to jest punkt centralny, że to dla Niego tutaj przybyłam. Zaczynam płynąć. Niesie mnie łagodna muzyka – dobra, mądra, ciepła – wypełniająca wszystkie zakamarki serca. Nie muszę robić właściwie nic. Czuję się zaproszona dokładnie taka, jaka dziś jestem. To z czym przychodzę, zawsze jest tu przyjęte i akceptowane.

Jeśli dam się ponieść, niespodziewanie wylewają się przeróżne emocje, często trudne, niezrozumiałe i nielogiczne. Pojawiają się też uczucia niekochane, zapomniane, nieutulone. Albo po prostu błogość i spokój nie do opisania. Ktoś coś mówi, ktoś szepcze, płacze, ktoś inny wychodzi. Przyciągam do siebie myśli, które nasuwają animatorzy adoracji, poddaję się im, zaczynam je przyjmować, rozumieć, doceniać. Czytane Słowo staje się w tej ciemności jaśniejsze, prostsze, układa się w kształt pasujący do mojej własnej historii. Szukam nieśmiało kontekstu i – co najważniejsze – zaczynam rozumieć, że to Słowo to przekaz od Niego.

Mogę przyjąć zaproszenie do spowiedzi, podejść do ołtarza i zabrać swój własny cytat z Biblii, śpiewać lub tylko siedzieć i słuchać, albo zamknąć oczy i wtulić się w Niego. Ale nic nie muszę – mogę po prostu być. To jest niezwykłe i to urzeka mnie chyba najbardziej – że Wszechmocny Bóg, pochyla się nad moją niemocą i w Miłości i wolności pyta: „Co mogę dla Ciebie zrobić?”

Masz na to czas, synu?

https://www.facebook.com/ChrystusWStarymMiescie/
https://www.facebook.com/ChrystusWSolnymMiescie/
https://www.facebook.com/ChrystusNaKrowodrzy/

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Duchowość, Krzyż Mogilski. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to „Po co mi ta Adoracja?”

  1. Ppp pisze:

    Problemem nie jest sama adoracja (to rzecz gustu), co fakt, że młodzi ludzie są do niej zmuszani np. w ramach rekolekcji. Człowiek zmęczony, chciałby iść do domu i odpocząć, a ksiądz zarządza sobie pół godziny adoracji. Kolana bolą, a ksiądz gada, że to nasza ofiara dla Jezusa. Po takich doświadczeniach taka propozycja staje się „spamem” i jest automatycznie odrzucana bez analizy.
    To jak z czytaniem książek – po opuszczaniu szkoły, duża część ludzi z ulgą odrzuca nieprzyjemny obowiązek i już do niego nie wraca.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *